facebook

Mały kleszcz, wielki problem

Dodane 24.03.2017 autor: Monika Buza



Słów kilka o tym jak mała pokraka może zabić!

Rozpoczęła się sezon kleszczowy. Jak co roku w tym okresie wiele psów oraz kotów jest w dużym niebezpieczeństwie. Sezon kleszczowy nie oznacza sztywnych ram czasowych kiedy to kleszcze żerują. Prawda jest taka , że przy globalnym ociepleniu oraz wyspecjalizowaniu tych stawonogów sezon ich żerowania trwa okrągły rok a w miesiącach cieplejszych jest ich nieco więcej.

Dlaczego właściwie powinniśmy bać się kleszczy? Otóż są one wektorami wielu bardzo poważnych a nierzadko śmiertelnych dla ludzi i zwierząt chorób . Skupmy się na zagrożeniu dla zwierząt . Kleszcze przenoszą bardzo poważne choroby takie jak Babeszioza, erlichioza, anaplazmoza, borelioza oraz haemobartonelloza. Ich objawy pojawiają się od kilku dni od ukąszenia kleszcza – babeszjoza do nawet kilku lat po incydencie z kleszczem – borelioza.

Zacznijmy omawianie chorób od bebesziozy. Jest to niestety najczęściej występującą choroba pokleszczową. Jej objawy pojawiają się od 2 do 7 dni po ukąszeniu kleszcza. Pies robi się apatyczny smutny, nie ma apetytu, nie chce pić. Pojawia się ciemny mocz barwy od herbacianej po krwistoczerwoną oraz wysoka gorączka. Jeżeli zauważyliście państwo którykolwiek objaw natychmiast zgłaszajcie się do swojego lekarza weterynarii. Szybka diagnoza i wprowadzenie odpowiedniej terapii wraz z płynoterapią, ratują życie zwierzęciu.  Bardzo ważne, aby leczenie nie ograniczało się do podania iniekcji zwalczającej pasożyta bebesia canis i antybiotyku. Kroplówki najlepiej dożylne od których tak często się odchodzi , nierzadko na żądanie właściwa ponieważ jest o czasochłonna procedura, zmuszają do diurezy, oczyszczają nerki i odtruwają organizm. Pamiętajmy , że nie leczona lub leczona w sposób minimalistyczny babeszjoza może okazać się śmiertelna lub w znacznym stopniu rzutująca na funkcjonowanie organów wewnętrznych zwierzęcia. Warto poświęcić trochę czasu , żeby nasz pupil mógł się cieszyć pełnią życia.

Coraz częściej na naszych terenach wykrywa się także u naszych podopiecznych pasożyty takie jak Erlichia spp, Anaplazma oraz bakteria Borrelia burgdoferii.  Swoje objawy dają najczęściej nie wcześniej niż po miesiącu od kontaktu z kleszczem a czasem mogą upłynąć nawet lata. Najczęściej pies zaczyna mieć okresy kiedy słabo je, jest smutniejszy, ciężko mu się podnosić. Pojawiają się bolesne obrzęki stawów, które znacznie utrudniają funkcjonowanie. Najczęściej na tym etapie uszkodzone są także nerki oraz źle funkcjonuje wątroba. Jeżeli u waszego pupila pojawiły się takie niespecyficzne objawy koniecznie udajcie się do przychodni weterynaryjnej gdzie zostanie wykonany test płytkowy z krwi zwierzęcia, który potwierdzi lub wykluczy owe choroby. Niestety choroby te nie są całkowicie wyleczalne i leczenie jest przewlekłe ale daje komfort naszemu psu.

Mykoplazpoza zwana inaczej Haemobartonellozą występuje częściej u kotów niż u psów. Jest przenoszona w głównym stopniu przez kleszcze jak i przez pchły. Może latami nie dawać o sobie znać , aż gdy spadnie kotu odporność lub gdy jest nosicielem wirusa FELV lub FIV zaczynają się ciężkie objawy. Najczęściej pojawia się okresowa bardzo wysoka gorączka, brak apetytu apatia, w cięższych przypadkach żółtaczka. Pasożyt ten także ma tendencje do niszczenia tkanek wątroby i nerek a jego długi okres utajenia ułatwia mu zadanie. Jeżeli nasz kot jest wychodzący, choćby okresowo i zauważyliśmy u niego takie objawy natychmiast proszę zgłosić się do lekarza weterynarii. zostanie tam wykonane badani krwi oraz rozmaz , w celu wykrycia pasożyta. Szybkie leczenie zminimalizuje szkodliwe skutki jego działalności w organizmie.

Co zrobić aby uchronić pupila przed tą plejadą chorób. Otóż odpowiedź jest prosta – koniecznie zabezpieczać przeciwko kleszczom i innym pasożytom zewnętrznym przez cały rok. Na rynku istnieje wiele preparatów oraz ich form , które ułatwią nam aplikację u zwierzęcia. Żeby dobrać najskuteczniejszą musimy się zastanowić jaki rodzaj włosa ma zwierze – długa sierść może utrudnić aplikację kropli oraz nie pozwolić na odpowiedni kontakt ze skórą obroży, dlatego wskazane w tym przypadku są preparaty w formie tabletek. Jeżeli w domu oprócz psa są także koty nie powinien on nosić obroży z substancją czynna niebezpieczną dla kota lub używać takich kropli .

Reasumując każdy jest w stanie wybrać skuteczna i bezpieczna metodę dla wszystkich domowników.


Zadaj pytanie naszemu ekspertowi: